W poprzednim tygodniu Bayern Monachium oficjalnie poinformował, że pozytywny wynik na obecność koronawirusa w swoim organizmie otrzymał Benjamin Pavard.
Francuski defensor jest już czwartym piłkarzem rekordowego mistrza Niemiec, który w ostatnim czasie został zakażony koronawirusem. Oprócz Benjamina Pavarda, mowa jeszcze o takich graczach jak Javi Martinez, Leon Goretzka oraz Thomas Mueller.
Taki obrót wydarzeń sprawił, że zaczęto nawet spekulować, że Departament Zdrowia w Monachium nałoży kwarantannę na całą drużynę Bayernu! Jednak jak poinformował „Bild”, klub postanowił jednak wykazać się inicjatywą i zaczął działać – w piątek poinformowano graczy o nowych wytycznych i zaostrzeniu przestrzegania konceptu higienicznego.
1. Piłkarze nie mogą już sami chodzić na zakupy, nawet w maskach FP2.
2. Zawodnicy mają zostać w domach. Zaleca się, aby piłkarze opuszczali dom tylko z racji dojazdu na Saebener Strasse lub mecz.
3. Po infekcji Martineza, Goretzki i Muellera, zawodnicy są testowani niemalże codziennie - nawet w dni wolne od treningów. Klub zaczął testować nawet po dwa razy na dzień np. przed meczem z SGE. Ponadto przed treningiem robi się szybki test PCR, aby było bezpieczniej.
REKLAMA
4. Ponadto klub zaleca całkowitą minimalizację kontaktów – wstrzymano większość wydarzeń dla mediów, sponsorów i innych partnerów. Nawet z maską i zachowaniem dystansu, zespół nie powinien niepotrzebnie spotykać się teraz z nieznajomymi.
Dziennikarze podkreślają, że Bayern pragnie uniknąć za wszelką cenę piątej infekcji w zespole. Wówczas istniałoby duże ryzyko, że cały zespół zostałby poddany kwarantannie przez Departament Zdrowia w Monachium. W nagłym przypadku byłoby nawet możliwe wstrzymanie wylotu do Rzymu…
Komentarze