Bayern Monachium ma już za sobą kolejne spotkanie w ramach nowego sezonu ligowego. Tym razem bawarski klub podejmował u siebie 1. FC Heidenheim.
W ramach trzynastej kolejki rozgrywek niemieckiej pierwszej Bundesligi, podopieczni Vincenta Kompany’ego pokonali ostatnio ekipę 1. FC Heidenheim 4:2. Jeśli mowa o bramkach w tym meczu, to na listę strzelców wpisali się Dayot Upamecano, Leon Goretzka oraz dwukrotnie Jamal Musiala.
Z kolei tuż po ostatnim gwizdku, na pytania dziennikarzy odpowiadali piłkarze oraz trenerzy obu klubów. Jeśli mowa o ekipie FCH, swoje zdanie wyraził między innymi autor jednego z trafień dla gości, czyli Niklas Dorsch.
- Jeśli będziemy nieco sprytniejsi, możemy stworzyć kolejną szansę, ale wtedy jest 4:2 i mecz jest skończony. Cieszę się z każdego gola na koniec, ale byłoby też miło, gdyby był to gol, który doprowadził do zwycięstwa. Jeśli dłużej utrzymamy remis po 1:1, a Bayern nieco się zniecierpliwi, to może będzie z tego coś więcej. Myślę, że mogliśmy wywieźć punkt - skomentował Dorsch.
Swoje zdanie wyraził także trener Heidenheim, czyli Frank Schmidt, który podsumował, że jego zespół zasłużył na porażkę.
- Przyjęliśmy inne podejście - bardzo defensywne. Zwłaszcza w pierwszej połowie w ogóle nie odetchnęliśmy z ulgą. W drugiej połowie chcieliśmy postąpić inaczej i zdobyliśmy wyrównanie po pierwszym błędzie Bayernu. Ale jeśli chcesz coś ze sobą zabrać, nie możesz stracić piłki pięć minut później i otworzyć środka - dodał.
REKLAMA
- Dobrą rzeczą jest to, że strzeliliśmy tutaj dwa gole i nigdy się nie poddaliśmy. Nie sądzę, by ktokolwiek pomyślał po pierwszej połowie, że znów będzie ekscytująco. Ostatecznie przegraliśmy i jest to zasłużona porażka - podsumował Frank Schmidt.
Komentarze