W ubiegły czwartek swoje ostatnie na mistrzostwach świata w Katarze rozegrali piłkarze niemieckiej reprezentacji narodowej, gdzie selekcjonerem jest Hansi Flick.
Niemcy co prawda wygrali 4:2 z Kostaryką, ale koniec końców nie wystarczyło to, aby wyjść z grupy, albowiem Japonia ku wielkiemu zaskoczeniu pokonała Hiszpanię 2:1 i zajęła pierwsze miejsce, pozostawiając w tyle swoich rywali.
Niedawno na temat odpadnięcia niemieckiej reprezentacji z turnieju, wypowiedział się skrzydłowy Bayernu Monachium, a będąc dokładniejszym Serge Gnabry. Pomocnik przyznał, że „Die Mannschaft” nie może winić Hiszpanów za brak awansu, albowiem to niemiecka kadra nie wygrała dwóch poprzednich meczów.
− Nastrój w szatni był gówniany. Myślę, że można to sobie wyobrazić – martwa cisza i ogromne rozczarowanie (…). Taka szansa nadarza się tylko raz na cztery lata – powiedział Gnabry.
− Przyjechaliśmy na mundial i mieliśmy nastawienie na sukces. To nasza własna wina, że nie awansowaliśmy. Oczywiście niektórzy mogą mówić, że to wina Hiszpanii, ale to my ponosimy winę, ponieważ nie wygraliśmy naszych poprzednich 2 spotkań – dodał.
− W zespole jest tyle talentu, a potem odpada się w fazie grupowej. To jest gorzkie. Nie wiem co powiedzieć w tej chwili. Chcieliśmy spróbować zdobyć jak najwięcej bramek i wywrzeć jak największą presję na dwóch pozostałych drużynach. Nie udało się – podsumował Serge Gnabry.
REKLAMA
W najbliższym czasie dojdzie do spotkania władz Niemieckiego Związku Piłki Nożnej z Hansim Flickiem, aby przenalizować błędy i przygotować wstępny plan działania na przyszłość. Pewnym jest, że w trakcie rozmów zabraknie Olivera Bierhoffa, którego kontrakt z DFB został wczoraj oficjalnie rozwiązany.
Komentarze