Wraz z przyjściem Juppa Heynckesa do Bayernu, dojdzie również do kilku zmian w sztabie szkoleniowym klubu ze stolicy Bawarii.
Jednym z warunków objęcia sterów Bayernu przez Heynckesa miało być ściągnięcie i zatrudnienie Petera Hermanna z Fortuny Duesseldorf − monachijczycy za nowego asystenta mieli przelać drugoligowemu klubowi ponad 2 miliony euro.
To nie koniec zmian, albowiem na ławkę trenerską FCB powróci równie legendarny Hermann "Tiger" Gerland, który wraz z Hermannem mają wspomagać Heynckesa.
Na temat swojego powrotu do Monachium i wznowienia pracy z "Don Juppem" postanowił wypowiedzieć się sam Peter Hermann, który wyjaśnił powód, dla którego zdecydował się wrócić i pomóc Juppowi.
− Chodziło o zamiłowanie, ponieważ zawdzięczam Juppowi tak wiele. Dlatego też zdecydowałem się po prostu pomóc mu − powiedział nowy asystent w FCB.
− To bardzo ważne, że sztab szkoleniowy zna każdego bardzo dobrze, zwłaszcza że mamy razem pracować i to przez pewien krótki okres czasu − mówił dalej Peter Hermann.
REKLAMA
− Było bardzo ciężko opuszczać Duesseldorf, ponieważ nie należę do ludzi, którzy rzucają wszystko, gdy tylko nadarzy się jakaś pierwsza lepsza okazja − podsumował Hermann.
Już jutro o 11:30 nastąpi oficjalne przedstawienie Juppa i jego świty, po czym o 15:30 Heynckes wraz ze swoim sztabem szkoleniowym poprowadzą pierwszy trening z zawodnikami Bayernu.
Komentarze