Jeśli spojrzymy na niemiecką kadrę narodową, to znajdziemy tam obecnie kilku utalentowanych i naprawdę wyróżniających się zawodników młodego pokolenia.
Prym wśród nich wiedzie między innymi Leroy Sane z Manchesteru City czy też Timo Werner, który na co dzień reprezentuje barwy RB Lipsk. Dobra gra i uniwersalność młodego Niemca sprawia, że jest on obiektem spekulacji transferowych od wielu miesięcy.
Zwłaszcza w minionym letnim okienku transferowym 22-latek był łączony między innymi z transferem do takich klubów jak Real Madryt czy Bayern Monachium. Nie jest także żadną tajemnicą, że Werner znajduje się w kręgu zainteresowań klubów z angielskiej Premier League.
Mimo rosnącego zainteresowania w drużynie z Saksonii nikt nawet nie chce słyszeć o odejściu Niemca. Zwłaszcza w ostatnich kilku dniach bardzo głośno zrobiło się o przyszłości wychowanka VfB Stuttgart – ma to związek z wypowiedzią Wernera oraz ripostą Rummenigge odnośnie możliwej gry dla Bayernu.
Ostatecznie głos w sprawie napastnika (mogącego grać także na obu skrzydłach) zabrał prezes RB Lipsk, czyli Oliver Mintzlaff. 43-letni Niemiec oznajmił, iż nie widzi powodów, dla których Timo Werner miałby zmienić otoczenie klubowe, a zwłaszcza na rzecz "Gwiazdy Południa".
– Nasza oferta kontraktu dla Timo leży na stole. Nie rozumiem dlaczego miałby odejść z klubu. W Bayernie nie będzie mógł do końca w stanie wykorzystać swoich umiejętności, ponieważ zespoły w lidze grają bardzo defensywnie przeciwko FCB – zauważył Mintzlaff.
REKLAMA
Komentarze