Po wczorajszym spotkaniu z RB Lipsk, które przypomnijmy zakończyło się remisem 3:3 i podziałem punktów, na kilka pytań dziennikarzy w strefie mieszanej odpowiedział Thomas Mueller.
Wychowanek bawarskiego klubu pokazał się wczorajszego wieczoru z bardzo dobrej strony oraz dwukrotnie wpisywał się na listę strzelców. Po meczu pochwał pod adresem 31-latka nie szczędził legendarny Lothar Matthaeus.
Thomas Mueller był zadowolony z faktu zdobycia dwóch bramek, ale jak sam przyznał − stracił też kilka piłek. Niemiec zdaje sobie również sprawę, że gra mistrzów Niemiec w obronie nie wygląda ostatnimi czasy najlepiej.
− Straciłem dziś kilka piłek, ale oczywiście jestem zadowolony - nie zawsze strzelasz dwie bramki. Wiedzieliśmy, że możemy wrócić do gry. Ostatecznie możemy żyć z tym punktem. Mamy swoje problemy w obronie i zdajemy sobie z tego sprawę − powiedział Mueller.
W dalszej części rozmowy dla „Sky” Thomas odniósł się także to Juliana Nagelsmanna oraz swojej roli na boisku jako lidera i przedłużenia ręki Hansiego Flicka. Ponadto Mueller zdradził, że nie zaprząta sobie w ogóle głowy powrotem do kadry narodowej.
− Nie chcę przesadzać z moim „trenerowaniem” na boisku. Jednakże chłopcy to akceptują, sami też tego ode mnie oczekują. Co do Juliana to dobrze się rozumiemy, też grał w piłkę, ale nie jesteśmy tutaj, aby prowadzić sobie pogawędki − dodał.
REKLAMA
− Kadra narodowa? To temat, który jest mi bardzo odległy. Staram się dobrze grać dla klubu, kiedy jestem na boisku. Możecie o tym dyskutować ile chcecie, wrócimy do tego w odpowiednim momencie − podsumował Thomas Mueller.
Komentarze