Krótko po spotkaniu Bayernu z Freiburgiem w Bundeslidze, głośnego wywiadu dla „BR24” udzielił honorowy prezydent FCB, czyli Uli Hoeness.
Podczas wizyty w wieczornym programie stacji „BR24”, Uli Hoeness odniósł się do wielu kwestii związanych z Bayernem. Jak można było się spodziewać – w niektórych sprawach Niemiec w swoim stylu, nie gryzł się w ogóle w język.
Mowa chociażby o krytyce zatrudnienia Olivera Kahna, czy też zwolnienia Nagelsmanna. Honorowy prezydent FCB podkreślił, że gdyby to on był u władzy, na pewno nie zwolniłby trenera. Na reakcję ze strony nowego selekcjonera niemieckiej kadry nie trzeba było czekać zbyt długo – Julian przyznał podczas konferencji prasowej, że bardzo ucieszyły go słowa 71-latka.
− Powiedziałem już, że nie myślę zbyt wiele o przeszłości. Ale z pewnością przyjemniej jest usłyszeć coś takiego niż coś innego. Ale bardziej ucieszyło mnie to, że życzył mi powodzenia w nadchodzącym zadaniu – powiedział Nagelsmann.
Nowy selekcjoner Niemiec w tej samej rozmowie podkreślił jeszcze, iż nie może już doczekać się nadchodzących wyzwań w ekipie „Die Mannschaft”.
− Nie mogę się doczekać startu, w nieco innej konstelacji, z nieco mniejszą ilością czasu. To będzie coś innego. Ale nie mogę się doczekać powrotu na boisko, ponieważ to jest to, co lubię najbardziej – podsumował Julian Nagelsmann.
REKLAMA
Komentarze