Jak dobrze wiemy, w zeszłym sezonie, Bayern Monachium pożegnał się z rozgrywkami Champions League na etapie 1/4 finału, odpadając z Paris Saint-Germain.
Podczas gdy pierwszy mecz w Monachium, podopieczni ówczesnego trenera Hansiego Flicka przegrali 3:2 z PSG, to w rewanżowym starciu na Parc des Princes w Paryżu, monachijczycy zwyciężyli 1:0.
Niestety, ale nie wystarczyło to na awans, albowiem zgodnie z regułą bramek na wyjeździe, mimo wyniku 3:3 w dwumeczu, do kolejnej rundy awansowali paryżanie. Benjamin Pavard w niedawnym wywiadzie dla „Kickera” potwierdził, że spośród wszystkich spotkań dla FCB w swojej karierze, chciałby powtórzyć ten z Paris Saint-Germain.
− Ten zeszłosezonowy ćwierćfinał z Paris Saint-Germain w Lidze Mistrzów. Mieliśmy szansę awansować, ale zabrakło nam szczęścia. Taki jest futbol – powiedział Pavard.
Pozostając jeszcze w temacie rozgrywek Champions League, defensora rekordowego mistrza Niemiec zapytano także o jego kontuzję przed turniejem Ligi Mistrzów w Lizbonie w sezonie 2019/20, która pokrzyżowała jego plany na udział w rozgrywkach.
− Oczywiście byłem rozczarowany, że nie będę mógł grać. Byłem jednak gotowy w zaledwie 30%. Po prostu nie mógłbym grać w tak ważnych i intensywnych meczach. Siedziałem więc w ławce i wspierałem kolegów jak szalony – dodał Francuz.
REKLAMA
− Myślałem, że tylko raz będę miał okazję być w finale Ligi Mistrzów, więc musiałem się tym cieszyć. Zachowywałem się tak, jakbym sam był na boisku i był dumny z tego, że jestem z drużyną – podsumował Benjamin Pavard.
Komentarze