Wczorajszego późnego wieczoru, podopieczni Thomasa Tuchela rozegrali swoje czterdzieste pierwsze oficjalne spotkanie w tym sezonie. Tym razem monachijczycy rywalizowali w Lidze Mistrzów.
Po niedawnym zwycięstwie w Bundeslidze nad Freiburgiem, tym razem podopieczni Thomasa Tuchela ponieśli porażkę 0:3 z Manchesterem City w Lidze Mistrzów. Tradycyjnie po zakończeniu spotkania na pytania odpowiadali piłkarze oraz trenerzy obu klubów.
Thomas Tuchel:
− Wynik nie oddaje historii tego meczu. Graliśmy z właściwą osobowością. Byliśmy dobrzy przez pierwsze 20 minut po przerwie, ale nie nagrodziliśmy się bramką. Straciliśmy bramkę po strzale z dystansu. Reakcja była bardzo dobra, jeszcze lepsza w drugiej połowie. Próbowaliśmy przeciągnąć momentum na naszą stronę. Oczywiście, każdy jest teraz rozczarowany. Nie czuliśmy się jak przy 0:3, ale to jest 0:3. To wielkie zadanie, aby to odwrócić. Ale nie poddajemy się, domowy mecz w Niemczech to domowy mecz w Niemczech. To nie jest koniec, dopóki nie będziemy pod prysznicem. Nic nie zostanie oddane.
Thomas Mueller:
− Trudno jest to analizować. Mieliśmy fazy w grze, w których graliśmy dobrze, ale brakowało nam skuteczności. Mogliśmy wyrównać po przerwie. Niestety, w połowie drugiej połowy gra odwróciła się w drugą stronę. Oczywiście, ten wynik nas boli.
Joshua Kimmich:
− To jest brutalne. Pierwsze 60 minut było bardzo, bardzo dobre. Tracimy bramkę po kolejnym strzale życia z dystansu, tak jak przeciwko Freiburgowi. To nie musiało się wydarzyć. Krótko przed tym mieliśmy szansę, aby Jamal strzelił na 1:0. Po 0:2 staliśmy się bardziej podatni na błędy, dopuściliśmy do kilku szans z błędów, co wcześniej nam się nie zdarzało. Do tego momentu mecz był wyrównany. Wynik jest gorzki. Pierwsza połowa dała nam pewność siebie. Mieliśmy przestrzenie, defensywnie staliśmy bardzo dobrze i w drugiej połowie nastawiliśmy się na wiele. Wierzyliśmy, że możemy odwrócić losy meczu. Zobaczyliśmy, że można się utrzymać, że można wygrać. W drużynie jest pewność, że możemy zdobyć coś w rewanżu.
Pep Guardiola:
− To był trudny mecz do 65. minuty. Mieliśmy swoje szanse, ale trudno było też je kontrolować. Szczególnie po przerwie Bawarczycy mieli swoje szanse. W ostatnich minutach meczu byliśmy lepsi. Zdobyliśmy trzy fantastyczne bramki, to doskonały wynik. W drugim meczu musimy znów zagrać dobry mecz i być bardzo profesjonalni, aby awansować.
REKLAMA
Leon Goretzka:
− Oczywiście popełniliśmy indywidualne błędy, sami o tym wiemy. Myślałem, że pierwszy kwadrans w drugiej połowie był nawet lepszy niż w pierwszej. Wiele rzeczy zrobiliśmy bardzo dobrze. Nie sądzę, że jest wiele drużyn, które tak dominują tutaj. Ale potem indywidualny błąd może nas trochę wyrzucić z gry. To może się zdarzyć. Wyciągniemy z tego wnioski, podniesiemy się i spróbujemy wszystkiego w drugim meczu.
Komentarze