Piłkarze Bayernu Monachium mogą być dumni ze swojego wczorajszego występu w Lidze Mistrzów. Podopieczni Niko Kovaca rozbili Benfikę 5:1, zaś świetne zawody rozegrał m. in. duet Robbery oraz Robert Lewandowski.
Monachijczycy awansując do fazy pucharowej Ligi Mistrzów zrobili to dokładnie po raz 15. z rzędu! Po raz ostatni „Bawarczycy” nie awansowali do najlepszej 16 w sezonie 2002/03. Mimo zwycięstwa Arjen Robben nie ma zamiaru spocząć na laurach. W jednej z rozmów pomeczowych 34-letni Holender odniósł się nie tylko do meczu, ale i Niko Kovaca.
− Nie możemy się dać ponieść chwili. To tylko jeden mecz. Jeśli w sobotę nie wygramy, to znów będzie panowała niepewność – oznajmił Holender.
− Nic nie wydarzyło się w szatni. Myślę, że atmosfera w drużynie jest dobra. Potrzebowaliśmy takiego meczu jak ten z Benfiką. Teraz musimy potwierdzić tę formę przez dłuższy okres – podsumował Arjen Robben.
Na temat poparcia dla chorwackiego trenera wypowiedział się także Thomas Mueller, który przyznał wprost, że jego zdaniem zarówno drużyna, jak i cały klub stoją murem za swoim szkoleniowcem.
− Myślę, że w zasadzie zespół i cały nasz klub jest za trenerem. Teraz chcemy po prostu kontynuować swój marsz i reprezentować jako drużyna jedność – dodał z kolei wychowanek FCB.
REKLAMA
Jedną z pięciu bramek we wczorajszym pojedynku z Benfiką zdobył Franck Ribery, który na swojego gola w Lidze Mistrzów czekał ponad trzy lata! Po raz ostatni Francuz trafił w LM w marcu 2015 roku. Kovac nie ukrywa, że jest szczęśliwy z powodu swojego skrzydłowego.
− Franck w końcu wynagrodził się za swoje starania. On sporo pracuje na boisku oraz często rozmieszcza swoich kolegów. Dziś zdobył bramkę i w pełni na to zasłużył – powiedział wczoraj Kovac.
Komentarze