W ubiegłą środę ostatecznie końca dobiegła faza grupowa elitarnych rozgrywek Champions League, gdzie występowało tym razem 5 drużyn z Niemiec.
Info
Wykryślimy, że używasz mechanizm blokujący reklam. Portal DieRoten.pl utrzymuje się głównie dzięki reklamom. Rozważ włączenie wyświetlania reklam< i wspieraj rozwój jedynego polskiego portalu kibiców Bayernu Monachium.
Jeśli mowa o drużynie rekordowego mistrza Niemiec, to podopieczni Juliana Nagelsmanna pokonali we wtorek Inter 2:0 i tym samym wygrali grupę C z 18 punktami na koncie. Przypominamy, że dla monachijczyków to już trzeci taki przypadek (perfekcyjna faza grupowa) w historii Ligi Mistrzów, co jest nowym rekordem rozgrywek.
Wysoka forma monachijczyków w Champions League sprawia, że wielu ekspertów stawia Bayern Monachium w roli faworytów do triumfu pod koniec sezonu. Ostatnio swoje zdanie na ten temat wyraził Matthias Sammer z Borussii Dortmund, który miał okazję pracować w przeszłości jako dyrektor sportowy FCB.
− Stawiam Bayern na pierwszym miejscu. Zaraz za nimi Real Madryt i Manchester City. Do tego grona można doliczyć jeszcze SSC Napoli – są niewiarygodni, to niespodzianka jako drużyna – powiedział Sammer.
− Problem polega jednak na tym, że Liga Mistrzów zostanie przyznana pod koniec sezonu. W międzyczasie czeka nas jeszcze Mundial. Warto jednak cofnąć się wstecz – kiedy Bayern był w rytmie, to zdobywał wielkie tytuły – dodał.
Matthias Sammer podkreślił również, iż jest pod wrażeniem rozwoju, jaki zespół rekordowego mistrza Niemiec poczynił pod wodzą Juliana Nagelsmanna.
− Myślę, że drużyna teraz się ustabilizowała, ale radość z gry była widoczna przez cały rok. Jedyną rzeczą, która zawsze mnie zaskakiwała, jest to, że tak wiele wychodzi z Bayernu. Jako trener jest to nieprzyjemne. Tutaj oczywiście ludzie wiercą bardzo dużym wiertłem, czy młotem pneumatycznym, próbują inscenizować pewne tematy, ale to też część wielkiej piłki – podsumował Matthias Sammer.
Komentarze