Za nami już osiemnasta kolejka niemieckiej pierwszej Bundesligi. Jak to zwykle bywa, tak i tym razem nie brakowało emocji oraz gradu bramek.
Jeśli mowa o zespole rekordowego mistrza Niemiec, to podopieczni Juliana Nagelsmanna po raz trzeci z rzędu zremisowali 1:1 i zdobyli tylko jeden punkt w sobotnim pojedynku z Eintrachtem Frankfurt. W przypadku tabeli Bundesligi, przewaga FCB stopniała już tylko do jednego punktu…
Swoje spotkanie rozegrali również najbliżsi rywale „Bawarczyków” w DFB Pokal, czyli FSV Mainz, z którym to mistrzowie Niemiec zmierzą się już w najbliższą środę o 20:45 na MEWA Arenie w ramach 1/8 finału rozgrywek Pucharu Niemiec.
Drużyna „Die Nullfuenfer” w starciu osiemnastej kolejki mierzyła się na własnym podwórku z VfL Bochum. Koniec końców pojedynek ten zakończył się gradem bramek i pogromem moguncjan, którzy zwyciężyli aż 5:2 (w pewnym momencie ekipa M05 prowadziła już 4:0) i awansowali na jedenastą lokatę w tabeli.
W przypadku bramek strzelonych przez klub z Moguncji, na listę strzelców wpisali się tamtego późnego popołudnia Lee Jae-Sung, Silvan Widmer oraz Karim Onisiwo, który skompletował hat-tricka. W przypadku gości, do siatki trafili Pierre Kunde oraz Erhan Masovic.
− Po niepowodzeniu w środę pokazaliśmy wielką mentalność. Rozpoczęliśmy bardzo skoncentrowani i dobrze weszliśmy w mecz. Bochum zawsze wierzyło w siebie. Podsumowując, drużyna rozegrała bardzo dobre spotkanie – powiedział po meczu trener Svensson.
REKLAMA
Sytuacja w tabeli niemieckiej pierwszej Bundesligi prezentuje się obecnie w miarę przejrzyście. FSV Mainz po rozegraniu 18 kolejek zajmuje 11. miejsce z dorobkiem 23 punktów. Na wynik ten przełożyło się – 6 zwycięstw, 5 remisów oraz 7 porażek, zaś w przypadku bilansu bramkowego mówimy o 26 zdobytych i 29 straconych golach.
Komentarze