Wśród piłkarzy, którzy tego lata powrócili z wypożyczeń do klubu ze stolicy Bawarii możemy wyróżnić między innymi 20-letniego Olivera Batistę Meiera.
Batista Meier trafił do akademii bawarskiego klubu latem 2016 roku jako wielki talent z 1. FC Kaiserslautern. W tamtym czasie monachijczycy zapłacili za zaledwie 16-letniego pomocnika pół miliona euro.
20-letni dziś Niemiec rozwijał się wzorowo i stopniowo przechodził przez kolejne etapy szkolenia w Bayernie. Mimo wszystko w pewnym momencie jego rozwój stanął w miejscu, dlatego też „Bawarczycy” podjęli decyzję o wypożyczeniu do SC Heerenveen.
Początkowo wszystko układało się bardzo dobrze, ale z czasem skrzydłowy stał się rezerwowym, który rzadko otrzymywał szansę. W rezultacie jego dorobek w holenderskim zespole w trakcie sezonu 2020/21 wyniósł 15 spotkań, 1 bramka oraz 2 asysty (przy 691 minutach na boisku).
Tego lata Batista Meier powrócił do Monachium, ale w przeciwieństwie do innych talentów z Campusu, nie otrzymał szansy na pokazanie się u Juliana Nagelsmanna w pierwszym zespole. Niemiecki magazyn „Kicker” spekuluje, że 20-latek jeszcze w tym okienku może zmienić otoczenie klubowe.
Według dziennikarzy wspomnianego wyżej źródła, pomocnik FCB II jakiś czas temu zrezygnował z przenosin do Jahn Regensburga z 2. Bundesligi, zmieniając nagle swoich doradców. Niemniej jednak zmiana klubu pozostaje jego celem, zaś „Bawarczycy” nie mają zamiaru stawać na jego drodze.
Kariera Olivera utknęła w martwym punkcie i jedno jest pewne – jeśli wychowanek „Gwiazdy Południa” chce jeszcze ratować swoją karierę, to musi podjąć najlepszą możliwą decyzję.
Komentarze