Wczorajszego wieczoru potwierdzono oficjalnie kolejne odejście z pierwszego zespołu rekordowego mistrza Niemiec.
Jak już doskonale wiemy, mowa o Sadio Mane, który zgodnie z wszelkimi spekulacjami oraz zapowiedziami niemieckiej i zagranicznej prasy, podpisał kontrakt z saudyjskim Al Nassr.
Nieoficjalnie monachijczycy mieli zarobić na tym transferze około 30 milionów euro. Co odejścia senegalskiej gwiazdy, w rozmowie dla klubowych mediów temat pożegnania z Senegalczykiem poruszył prezes mistrzów Niemiec, czyli Jan-Christian Dreesen.
− Chcemy podziękować Sadio Mane za miniony sezon. Z pewnością nie był to dla niego łatwy rok, doznał kontuzji na krótko przed mundialem i przegapił udział z Senegalem, który wcześniej poprowadził do triumfu w Pucharze Narodów Afryki – powiedział Dreesen.
− Ze względu na kontuzję nie był również w stanie wnieść wkładu do Bayernu w sposób, na jaki wszyscy i on sam mieliśmy nadzieję. Dlatego wspólnie zdecydowaliśmy, że powinien rozpocząć nowy rozdział w swojej karierze i zacząć od nowa w innym klubie – dodał.
− Życzymy mu wszystkiego najlepszego i wielu sukcesów w nadchodzących wyzwaniach w Al Nassr – podsumował Jan-Christian Dreesen.
REKLAMA
Jak poinformował niemiecki dziennik „Bild”, Sadio w ramach 4-letniej umowy z Al Nassr ma zainkasować łącznie 160 milionów euro netto – po 40 milionów euro za rok gry. Senegalczyk stał się więc jednym z najlepiej opłacanych piłkarzy na całym świecie.
Komentarze