Mistrzostwa Europy trwają wprawdzie w najlepsze, ale spekulacje na temat przyszłości zawodników nie ustają. Tyczy się to przede wszystkim tych, których kontrakty w najbliższych miesiącach wygasają.
Oczywiście w gronie tych zawodników jest Joshua Kimmich, którego przyszłość w Monachium wydaje się wciąż pod znakiem zapytania. W ostatnim czasie nie brakowało głosów krytycznych pod adresem reprezentanta Niemca, któremu czyniono zarzut z faktu, że chciał z deklaracjami poczekać na wybór nowego szkoleniowca “Die Roten”.
- Sytuacja jest absolutnie jasna. Mam kontrakt z FC Bayern do 2025 roku, więc teraz to nie ja powinienem podejmować inicjatywę. Obecnie jestem skupiony wyłącznie na Mistrzostwach Europy, a potem dojdzie do rozmów - powiedział Kimmich.
- Wszyscy jesteśmy dorosłymi ludźmi. Teraz odpowiedzialność przejęli też nowi ludzie i wszelkie nieporozumienia można zawsze wyjaśnić w osobistej rozmowie. Dlatego jestem na to otwarty.
29-latek jest przekonany, że nie musi publicznie okazywać jak mocno identyfikuje się z klubem.
- Myślę, że nie muszę symbolicznie okazywać swojej identyfikacji z klubem. Ludzie i zarząd w klubie widzą to każdego dnia i to jest najważniejsze - dodał Kimmich.
Zawodnik Bayernu przebywa obecnie wraz ze swoją reprezentacją na Euro 2024, gdzie w pierwszym spotkaniu przeciwko Szkocji wyszedł w pierwszej “11” i zaliczył asystę przy pierwszej bramce dla swojego zespołu.
Komentarze