Już jutro o 21:00 Bayern Monachium w ramach pierwszej kolejki fazy grupowej nowego sezonu Ligi Mistrzów zagra na wyjeździe z drużyną Benfiki.
Podczas dzisiejszej konferencji prasowej trener monachijczyków – Niko Kovac – odpowiadał na przeróżne pytania zgromadzonych na sali dziennikarzy. Jak zwykle nie mogło zabraknąć pytań o stan zdrowia poszczególnych zawodników czy spraw związanych z klubem.
Jak już doskonale wiemy w Monachium pozostało trzech kontuzjowanych zawodników, którzy z całą pewnością nie będą do dyspozycji chorwackiego szkoleniowca. Mowa o takich piłkarzach jak Rafinha, Corentin Tolisso oraz Kingsley Coman. Mimo kilku braków trener nie uważa, aby monachijczycy mieli problemy z kadrą.
– Nie sądzę, że mamy problemy kadrowe. Trzy tygodnie temu ludzie mówili o zawodnikach, którzy zasiądą na ławce – powiedział trener FCB.
Podobnie jak podczas zeszłej (piątkowej) konferencji obecni na sali konferencyjnej dziennikarze kierowali do Kovaca pytania związane z poszczególnymi zawodnikami. Nikogo nie powinien zdziwić fakt, że w centrum uwagi był przede wszystkim Renato Sanches, czyli wychowanek Benfiki. 46-latek odniósł się również do tematu agresywnej gry i brutalnych zagrań.
– Wszyscy doskonale wiemy o umiejętnościach jakie posiada Renato. To jednak wciąż młody zawodnik i jeszcze się rozwinie. Od momentu mojego przyjścia do FCB Renato rozwinął się zarówno pod względem mentalnym, jak i sportowym. Dostrzegłem to jak bardzo uszczęśliwił go powrót do Lizbony – mówił dalej.
REKLAMA
– Musimy być pewni, że agresywność pozostanie w grze - ale mówimy tutaj o zdrowej rywalizacji! Nie mówimy o brutalności, która doprowadza do kontuzji zawodników – zauważył Chorwat.
Głównym tematem konferencji prasowej w Lizbonie był także jutrzejszy mecz, który jak doskonale wiemy będzie pierwszym Niko Kovaca jako trener w Lidze Mistrzów. Chorwat nie ukrywa, że jest zachwycony tym faktem, zaś celem jego i całej drużyny jest zwycięstwo i dobre rozpoczęcie zmagań w LM.
– Jestem całkowicie zachwycony tym faktem. Chcemy dobrze rozpocząć zmagania w Lidze Mistrzów i zdobyć nasze pierwsze trzy punkty – dodał 46-latek.
Pod koniec rozmowy z dziennikarzami poruszano także temat rywalizacji monachijczyków z wicemistrzami Portugalii. Jedno jest pewne – nikt w Bayernie nie ma zamiaru lekceważyć przeciwnika. Co więcej Kovac zauważą, że Benfica z pewnością będzie miała swoje okazje bramkowe, zwłaszcza grając na własnym podwórku.
– Zeszły sezon nie był dla nich idealny, ale teraz klub ten pragnie ponownie zaatakować arenę międzynarodową niesiony dopingiem swoich fanów. Nie będziemy mieli jutro łatwo, ale będziemy przygotowani – stwierdził Niko Kovac.
REKLAMA
– Oni grają bardzo szybką i agresywną piłkę. Benfika zdominowała rozgrywki ligowe, będą się bronić dobrze, ale oczywiście będą także chcieli atakować i wygrać na własnym podwórku. Z pewnością będą mieli swoje okazje bramkowe – podsumował Kovac.
Komentarze