W historii Bayernu Monachium, na pozycji napastnika występowało wielu znakomitych piłkarzy, którzy w mniejszym lub większym stopniu zapisali się na kartach historii klubu.
Jednym z takich piłkarzy bez wątpienia jest Mario Mandzukic, który miał okazję grać w Bayernie przez pewien okres – w trakcie swojego pobytu w Bayernie rozegrał 88 spotkań, w których to strzelił 48 bramek oraz zanotował 14 asyst.
Ponadto Chorwat w dużym stopniu przyczynił się do zdobycia przez monachijczyków pierwszej w historii klubu potrójnej korony w 2013 roku (mistrzostwo Niemiec, Liga Mistrzów oraz Superpuchar Niemiec). Choć 36-latek odszedł rok później do Atletico, to dziś bardzo dobrze wspomina FCB i jego kibiców.
− Bayern i więź z kibicami na zawsze pozostaną najpiękniejszą i najbardziej emocjonalną historią w mojej karierze – powiedział Mandzukic.
W tej samej rozmowie, były napastnik Bayernu Monachium odniósł się również do Pepa Guardioli, przez którego jak sam przyznał – zdecydował się odejść z zespołu rekordowego mistrza Niemiec w 2014 roku.
− Od razu po jego przybyciu zrozumiałem, że nic już nie będzie takie samo i że mój czas w Bayernie dobiega końca. Starałem się przystosować, ale było jasne, że nie mam przed sobą przyszłości – dodał.
REKLAMA
− Nie zasłużyłem na takie traktowanie po tym, jak przez dwa lata pracy w Bayernie dałem z siebie wszystko. Wspólna kawa? To się nigdy nie stanie. Jeśli czuję do kogoś negatywną energię, staram się unikać tej osoby – podsumował Mario Mandzukic.
Komentarze