Mimo wielkich zapowiedzi, mistrzowie Niemiec koniec końców nie byli w stanie pokonać w ubiegłą sobotę RB Lipsk w Superpucharze.
Choć monachijczycy byli postrzegani jako faworyci w boju o Superpuchar Niemiec, to koniec końców lepsi okazali się zawodnicy RB Lipsk, którzy zapracowali i zasłużyli w pełni na zwycięstwo 3:0 nad „Bawarczykami”.
Zdaniem Svena Ulreicha, który tamtego wieczoru bronił dostępu do bramki FCB, zespół rekordowego mistrza Niemiec nie wszedł dobrze w mecz, zaś od samego początku monachijczykom brakowało przede wszystkim chciwości i walki.
− Wszyscy wyobrażaliśmy sobie ten mecz nieco inaczej. Nie weszliśmy dobrze w mecz, brakowało nam chciwości i siły walki od samego początku. Lipsk wykonywał wiele dobrych rzeczy – powiedział Ulreich.
− Nie mieli co prawda zbyt wiele z gry, ale kontratakowali i stawali się niebezpieczni z każdym atakiem. Nam nie może się to przytrafić. Mieliśmy szanse, musieliśmy też nawiązać kontakt bezpośrednio po przerwie. Potem jeszcze ten niepotrzebny karny – dodał „Ulle”.
− Musimy teraz dalej pracować, otrząsnąć się z tego. Są takie mecze. Musimy patrzeć w przyszłość. Od jutra musimy w pełni skoncentrować się na Bremie, gdzie chcemy zdobyć pierwsze trzy punkty w sezonie – podsumował Sven Ulreich.
REKLAMA
Mistrzowie Niemiec już niebawem będą mieli okazję do zadośćuczynienia sobotniej porażki – w najbliższy piątek o 20:30 na Weserstadion w Bremie odbędzie się pojedynek pierwszej kolejki niemieckiej Bundesligi, w którym to Bayern zagra na wyjeździe z Werderem.
Komentarze