Obecnie tematem numerem jeden w niemieckich mediach związanych z Bayernem jest dalsza przyszłość środkowego napastnika FCB − Roberta Lewandowskiego.
Lada dzień ma odbyć się pierwsze spotkanie Pini Zahaviego z szefami Bayernu w sprawie przyszłości i kontraktu Roberta Lewandowskiego. Jednakże jak wynika z niedawnych doniesień prasowych – monachijczycy mają już rozglądać się na rynku za potencjalnym następcą Polaka, jeśli obie strony nie osiągną porozumienia.
Co więcej dzisiejszego popołudnia dość zaskakujące informacje przedstawił niemiecki dziennik „Bild”. Z ujawnionych informacji wynika, że na początku marca doszło do spotkania Erlinga Haalanda z Hasanem Salihamidzicem! Dyrektor sportowy FCB i norweski napastnik mieli się spotkać z willi Bośniaka – Norweg przebywał w tamtym czasie w Monachium z racji na swój uraz mięśniowy, gdzie był leczony przez biostatystę Ralpha Franka. Mówi się, że mistrzowie Niemiec wykorzystali tę okazję, aby nawiązać kontakt z rosłym snajperem BVB.
Dziennikarze zapytali oczywiście bawarski klub, czy prawdą jest, że kilka tygodni temu doszło do spotkania obu stron, ale „Bawarczycy” odmówili komentarza w tej sprawie, co tylko może potwierdzać, że rzeczywiście Haaland spotkał się z „Brazzo”.
− To nie byłoby profesjonalne z naszej strony i świadczyłoby o tym, że źle wykonujemy swoją pracę, gdybyśmy nie mieli do czynienia z tak młodym i utalentowanym napastniku – powiedział blisko tydzień temu Kahn.
− Oczywiście jest to całkiem niezły napastnik i bardzo interesujący zawodnik na przyszłość. Ale to są wymiary finansowe, wykraczające poza naszą wyobraźnię – podsumował prezes FCB.
REKLAMA
Jak zaznacza „Bild”, na początku marca Oliver Kahn spotkał się z Mino Raiolą nie tylko w sprawie Gravenbercha i Mazraouiego, ale i również Erlinga Haalanda. Mimo wszystko ogromny pakiet transferowy (około 355 mln euro) jest przeszkodą dla monachijczyków.
Dziennikarze łączą te fakty ze sprawą Roberta Lewandowskiego, z którym rozmowy stale się przeciągają, co też irytuje samego Polaka. Niewykluczone, że wahania monachijczyków w sprawie jego kontraktu, mogą mieć związek z piłkarzem BVB…
− Manchester City jest na pole position w tym wyścigu. Wiem jednak, że Bayern wciąż usilnie stara się go pozyskać. Nie mam pojęcia o liczbach. Ale to, że Bayern nie liczy się w walce, bo jest za drogi, to nieprawda – skomentował niedawno Jan Aage Fjörtoft, czyli bliski powiernik ojca Haalanda.
Komentarze