Pomimo tego, że od zwolnienia Juliana Nagelsmanna minęło już półtora roku, ten temat najwyraźniej wciąż bardzo ciekawi media.
Do całej sytuacji odniósł się w ostatnim wywiadzie jeden z odpowiedzialnych za tą decyzję, czyli Oliver Kahn.
- Wielokrotnie mówiłem, że mieliśmy swoje powody w tamtym momencie.
Zwolnienie Nagelsmanna spotkało się z negatywną oceną wielu osób. Między innymi Uli Hoenessnie nie ukrywał, że nie popiera takiej decyzji ówczesnych sterników “Die Roten”. Nagelsmann niedługo później objął stanowisko selekcjonera reprezentacji Niemiec, która w ostatnim czasie cieszyła kibiców swoją grą.
- Można by równie dobrze zapytać: Czy miało sens, że Uli Hoeness i Karl-Heinz Rummenigge zwolnili Carlo Ancelottiego z Bayernu, który później zdobył liczne tytuły z Realem Madryt?
- Chodzi o to, że decyzje muszą być zawsze rozpatrywane w kontekście czasowym. W tamtym czasie Julian był trenerem Bayernu Monachium, dziś jest selekcjonerem reprezentacji. Łączenie tych dwóch rzeczy nie ma większego sensu.
REKLAMA
Nie da się ukryć, że w Bayernie w ostatnich latach nie było spokojnie, ale dla Kahna to niekoniecznie musi być złe.
- Nie wiem, jak wyglądają spokojne czasy w Bayernie i czy naprawdę sprzyjają one wynikowi.
- Oczywiście nie wszystko poszło tak, jak sobie wzajemnie wyobrażaliśmy. Ale w pewnym momencie trzeba zaakceptować rzeczy takimi, jakie są.
Komentarze