Już jutro o 18:00 Bayern Monachium będzie chciał przypieczętować awans do 1/4 finału Ligi Mistrzów. Tym razem rywalem FCB będzie Besiktas, zaś spotkanie odbędzie się na Vodafone Park.
Podczas dzisiejszej konferencji prasowej trener monachijczyków – Jupp Heynckes – odpowiadał na przeróżne pytania zgromadzonych na sali dziennikarzy. Jak zwykle nie mogło zabraknąć pytań o stan zdrowia poszczególnych zawodników czy spraw związanych z klubem.
W Monachium jak mogliśmy dowiedzieć się z wcześniejszego artykułu pozostało czterech zawodników takich jak Manuel Neuer, Corentin Tolisso oraz Kingsley Coman oraz Arjen Robben, który jak potwierdził Jupp Heynckes zmaga się z niegroźnym urazem.
− James oraz Thiago są możliwymi opcjami w jutrzejszej wyjściowej XI. James w ostatnich dniach trenował dobrze. Jeśli byłaby taka potrzeba, to Arjen zagrałby także. Zmaga się z drobnym urazem. Jestem jednak bardzo ostrożny. Dlatego też zdecydowaliśmy, że lepiej dla niego było zostać w Monachium − potwierdził trener FCB.
Jupp Heynckes oznajmił także, że rotacja jest bardzo ważnym zabiegiem, albowiem w zespole należy zachować odpowiednią równowagę. Mimo iż Bayern rozbił Besiktas 5:0 w pierwszym meczu, to nikt w FCB nie będzie lekceważył mistrzów Turcji.
Nie mogło rzecz jasna zabraknąć pytań odnośnie Besiktasu oraz rywalizacji w Lidze Mistrzów. Trener "Gwiazdy Południa" oznajmił, że klub nadal może udoskonalić kilka elementów w swojej grze.
− Mam w swoim zespole 20 topowych zawodników i posiadam zaufanie wobec każdego z nich. Nie istnieje dla mnie jedna żelazna jedenastka. Równowaga musi zostać zachowana − mówił dalej 72-latek.
− Podchodzimy do każdego naszego spotkania bardzo sumiennie i zawsze ciężko pracujemy przed każdym z nich. 5:0 jest wysokim prowadzeniem, ale musimy zachować koncentrację i wygrać mecz. Z własnego doświadczenia wiem co jest potrzebne w rozgrywkach Ligi Mistrzów i czego się od nas wymaga. Mamy sporą zaliczkę, ale zawsze istnieje jakiś element, który możesz udoskonalić − kontynuował Jupp Heynckes.
− Przychodzi nam grać z absolutnie topowym rywalem. Pojawią się podekscytowani kibice, którzy swoim dopingiem będą nieśli swój zespół do przodu. Taka jest właśnie piłka, bez fanów ten sport byłby po prostu pozbawiony jakichkolwiek emocji − dodał Niemiec.
72-latek odniósł się także do ostatniego występu Francka Ribery'ego, który w meczu z Hamburgerem SV zdobył dwie bramki, a nawet został wybrany zawodnikiem kolejki według serwisu "Kicker". Warto również nadmienić, iż Robert Lewandowski oraz Joshua Kimmich są zagrożeni zawieszeniem, jeśli jutro ujrzą żółtą kartkę − Jupp doskonale zdaje sobie jednak z tego sprawę.
− Jest tym samym zawodnikiem jaki być w ostatnich kilku latach. Jego występ w meczu przeciwko Hamburgerowi SV był niesamowity, ale znam już Francka dobrze. Dla mnie jest on bardzo ważnym zawodnikiem. Potwierdzi swoją wartość w nadchodzących tygodniach − oznajmił Heynckes.
REKLAMA
− Moi podopieczni muszą być świadomi tego, że są zagrożeni zawieszeniem, ale muszę przyznać jednocześnie, że są bardzo zdyscyplinowani − mówił dalej ojciec sukcesu z 2013 roku.
Obecni na sali konferencyjnej dziennikarze nie mogli również powstrzymać się od pytań odnośnie przyszłości Juppa. Jak dobrze wiemy kilka godzin wcześniej temat ten został poruszony przez Karla-Heinza Rummenigge. Trener "Die Roten" oznajmił, że na ogłoszenie jego decyzji wszyscy muszą jeszcze poczekać.
− Wiem czego chcę i co zrobię. Dlatego też musicie jeszcze trochę poczekać zanim ogłoszę swoją decyzję − zakończył.
Komentarze