Bayern Monachium ma już za sobą trzynaste spotkanie w ramach sezonu 2024/25. Tym razem podopiecznym Vincenta Kompany'ego przyszło zagrać w Pucharze Niemiec.
Rekordowy mistrz Niemiec pokazał się ponownie z bardzo
dobrej strony i rozbił FSV Mainz 4:0 po golach takich zawodników jak Jamal Musiala
(hat-trick) oraz Leroy Sane. Po ostatnim gwizdku, tradycyjnie już na
pytania dziennikarzy odpowiadali piłkarze oraz trenerzy obu klubów.
Vincent Kompany:
− Byliśmy bardzo skoncentrowani na naszym występie i
zaczęliśmy dobrze. To był doskonały mecz. 4:0 na wyjeździe w pucharze,
przeszliśmy do następnej rundy - to świetnie! Drużyna jest głodna, jesteśmy
podekscytowani każdym meczem. Nie jest jeszcze idealnie. Zawsze jest pytanie,
czy zespół może się poprawić. Moja odpowiedź brzmi: tak. Dlatego musimy nadal
ciężko pracować. Mam nadzieję, że kibice są dumni z tego, jak pracujemy. Naszym
celem jest zdobywanie tytułów. Ale teraz liczy się tylko następny mecz. Jeśli będziemy
dalej pracować, będziemy lepsi.
Joshua Kimmich:
− Wczesny gol jest oczywiście dobry. Ogólnie rzecz biorąc,
w pierwszej połowie graliśmy bardzo poważnie i skutecznie. Mieliśmy nawet jedną
lub dwie szanse. Druga połowa była nieco wolniejsza i nie byliśmy tak
zdeterminowani. To był nasz dziewiąty mecz wyjazdowy w ostatnich 13
spotkaniach, więc dobrze było móc rozegrać go w ten sposób. Niezależnie od
bramek, Jamal potrafi zrobić różnicę. Jest zawsze zręczny w przestrzeniach, w
których się porusza i jest bardzo trudny do pokonania dla przeciwników. Zawsze
potrafi przerzucić piłkę przez środek pola jednym dryblingiem. Jeśli teraz
zacznie zdobywać bramki, będzie jeszcze lepiej. Patrzymy z rundy na rundę i
zawsze chcemy awansować. Wielkim celem jest oczywiście Berlin. Wiem, jak fajne
jest to wydarzenie. Gra w finale to zawsze coś wielkiego. Teraz zobaczymy, na
kogo trafimy w następnej rundzie.
Bo Henriksen:
− To był trudny mecz. Gratuluję Bayernowi zasłużonego
zwycięstwa. Pierwsze 15 minut wcale nie było dobre. Potem było trochę lepiej,
ale straciliśmy bramkę. Później było ciężko. Musimy lepiej bronić. W drugiej
połowie było już lepiej.REKLAMA
Komentarze