Bayern Monachium nie bez kłopotów pokonał Benficę Lizbona w pierwszym pojedynku ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów. Skrzydłowy Bayernu, Franck Ribery, przyznaje, że Bawarczycy nie byli wczoraj w najlepszej dyspozycji, ale "wynik nie jest zły".
"Mieliśmy kilka szans na strzelenie drugiej bramki, ale to jest Liga Mistrzów. 1-0 nie jest złym wynikiem. Musimy być znowu skoncentrowani w sobotę przeciwko Stuttgartowi" - powiedział zaraz po meczu Francuz.
"Mamy zespół, który stać na osiągnięcie dobrego wyniku w Lizbonie. Zawsze stać nas na zdobycie bramki. Wcześniej zdobywaliśmy więcej goli, ostatnio często tylko jedną. To się zdarza. Musimy razem popracować i zobaczyć, co możemy zrobić lepiej, aby się zakwalifikować do kolejnej rundy"
"Straciliśmy za dużo piłek, ostatnie podania były niecelne, powinniśmy prawdopodobnie szybciej operować piłką. Na początkowo meczu radziliśmy sobie dobrze, ale później byliśmy trochę...spanikowani to złe słowo, ale czegoś nam brakowało i nie potrafiliśmy zdobyć drugiej bramki"
"Teraz mamy 1-0. Nie możemy się bać, ale w futbolu wszystko może się zdarzyć. W Lizbonie czeka nas trudny mecz, ale Benfica pewnie zaatakuje od początku. To może działać na naszą korzyść" - dodał RIbery.
FourFourTwo
Komentarze